X
Edu.StockWatch.pl - https://edu.stockwatch.pl
Mar 17 2017

Akcje

Koncepcja czterech faz rynku Stana Weinsteina

Jednym z głównych założeń analizy technicznej jest zasada, iż cena dyskontuje wszystkie czynniki. Jak opisał Stan Weinstein w swojej książce z 1988 roku pod tytułem „Secrets for Profiting in Bull and Bear Markets ” cena nie tylko dyskontuje wszystko, ale i porusza się w określonych cyklach. Znajomość tych cykli inwestorzy mogą wykorzystać w celu znanczego zwiększenia skuteczności swoich inwestycji.

Cykle występują w życiu codziennym – rożróżniamy pory roku, cykle gospodarcze czy też np. cykl życia konkretnego produktu. Rynek giełdowy jest tego doskonałym przykładem cykliczności. Szeroko znane (nawet wśród osób niezwiązanych z rynkami) są terminy hossy i bessy. Marzeniem wielu inwestorów giełdowych jest  „złapać” dołek bessy albo chociaż początek nadchodzącej hossy na rynku. Zadanie to jednak potrafi być bardzo trudne o ile nie niemożliwe, jeśli nie zna się praw, które rynkiem rządzą. Cykliczne ruchy cenowe powtarzają się na wykresach indeksów, surowców a nawet konkretnych spółek. Ich znajomość, pozwala nie tylko wyłapać najlepiej rokujące walory, ale i też uchronić przed bolesnymi stratami. Weinstein w swojej książce wyróżnił 4 takie powtarzające się cykle:

>> Sprawdź ofertę wzorcowego portfela Cztery Fazy Rynku prowadzonego w oparciu o koncepcję Weinsteina
  1. Akumulacja

Etap ten występuje najczęściej po trendach spadkowych. Gdy w ciągu trendu spadkowego np. akcje wyprzedane zostały przez większość „słabych rąk” (drobnych akcjonariuszy), insiderzy korzystając z niskiej wyceny fundamentalnej kupują mocno przecenione walory zatrzymując przecenę. Trend spadkowy zmienia się w ruch boczny, tworzy się nierzadko formacja bazy lub szersza konsolidacja. Najczęściej wolumen w tej fazie spada. Akumulacja może trwać miesiącami a nawet latami, dlatego nie jest najlepszą strategią szukanie w niej dołka, gdyż wiąże się to z ryzykiem zamrożenia kapitału na bardzo długi czas. W niektórych przypadkach w dłuższej konsolidacji obroty zaczynają rosnąć, bez większego wzrostu kursu, co potrafi być zwiastunem przejścia w fazę drugą.

KPI – wzrost obrotów w konsolidacji oraz późniejsze przejście z fazy akumulacji w silny trend wzrostowy

  1. Trend wzrostowy

Wejście waloru w trend wzrostowy to idealny moment na jego zakup. Cena wybija się mocnym ruchem poza obszar konsolidacji, ustanawia lokalny nowy szczyt. Pozytywnym sygnałem przy wejściu w trend wzrostowy jest wysoki wolumen, na którym się to odbywa. Wysokie obroty uwiarygadniają wybicie i świadczą o dużym potencjale całego ruchu cenowego. Po silnym wzroście kursu, połączonego później z technicznym wykupieniem najczęściej następuje silna korekta. To cofnięcie kursu można wykorzystać również do zajmowania pozycji, zdarza się jednak że jest ono na tyle silne, że „strząsa” graczy z stratą. Mimo iż zasada zachowania trendu podpowiada, że kursy w trendach wzrostowych dają statystycznie więcej zarobić, w przypadku długich trendów należy być ostrożnym z zajmowaniem nowej pozycji. Im trend procentowo jest większy i dłużej trwa tym większe ryzyko, że zaczyna przechodzić w fazę trzecią.

JSW – Przykład wybicia i przejścia z fazy akumulacji w trend wzrostowy. Oznaczono również silną korektę po wybiciu na kursie.

  1. Dystrybucja

W czasie trendu wzrostowego to kupujący mają znaczną przewagę nad sprzedającymi. Gdy jednak możliwości finansowe kupujących się kończą, kurs instrumentu przestaje dynamicznie rosnąć. W fazie dystrybucji kurs przechodzi w konsolidację. Często wiąże się to z dużymi zmianami wolumenu w niej, bez jednak istotnych ruchów cenowych. Następują wymiany w akcjonariacie, to częsty moment sprzedaży przez insiderów, którzy widząc przewartościowanie spółki sprzedają akcje i inkasują sowite zyski. Po długim trendzie wzrostowym walor jest dobrze rozreklamowany w mediach, znany wielu inwestorom oraz posiadający najczęściej fantastyczne fundamenty jak i perspektywy. Jednak gdy akcje pozostają już tylko w rękach „słabych rąk” dochodzi do wybicia z konsolidacji dołem (inicjatorem ruchu najczęściej są informacje zupełnie odbiegające od wysokich oczekiwań rynku) i rozpoczyna się etap czwarty.

WIG20 – po dłuższej konsolidacji, która okazała się dystrybucją nastąpiło wybicie dołem a następnie silny trend spadkowy

       4. Trend spadkowy

Początek trendu spadkowego to ostatni dobry moment na sprzedaż waloru i zainkasowanie wypracowanych wcześniej zysków. W czasie ruchu spadkowego popyt słabnie, a „słabe ręce” czyli drobni inwestorzy albo trzymają walory albo dołączają się do fali podaży. W miarę jak trend spadkowy rozwija się dołączają do niego „łapacze dołków” i „spadających noży”. Ich zakupy mogą spowodować korekty wzrostowe w trendzie spadkowym, jednak gdy główny trend pozostaje niezagrożony oni też muszą stanąć po podażowej stronie. Trend spadkowy trwa tak długo aż nie pojawi się popyt (często ze strony insiderów) szukający okazji inwestycyjnej. Zakończenie trendu spadkowego wiąże się z przejściem z powrotem do fazy akumulacji (faza 1).

GTN – od długiego trendu spadkowego (4) przez konsolidację (1) aż po wybicie z niej i wejście w trend wzrostowy (2)

Powyższe cykle powtarzają się od lat na indeksach, surowcach, obligacjach czy też poszczególnych kursach spółek. Nawet rynek walutowy potrafi zachowywać się cyklicznie. Ocena w jakiej fazie znajduje się konkretny kurs może być trudna nawet dla doświadczonego analityka technicznego. O ile trendy spadkowe i wzrostowe zgodnie z teorią Dowa nie budzą większych emocji i zastrzeżeń, to prawidłowe rozróżnienie akumulacji od dystrybucji nie jest tak proste. Wielokrotnie w trendach wzrostowych/spadkowych występują konsolidacje, po których kontynuowany jest wcześniej zapoczątkowany trend. Ta pułapka często powoduje utratę przez inwestorów zysków z dobrze rokujących pozycji, (gdyż zyski kasują zbyt wcześnie) lub też kupowanie instrumentów których kursy dalej są w fazie 4 (trendzie spadkowym), co w dłuższym terminie prowadzi do bolesnych strat.

Podsumowując prawidłowe wykorzystanie cykliczności rynku pozwala na ocenę stadium, w którym konkretne walory się znajdują, ich selekcję i wybranie tych najlepiej rokujących. Metoda ta również pomaga w prowadzeniu już zajętych pozycji, dając „zyskom rosnąć” a niekoniecznie „hodować straty”. Główną zaletą faz rynku jest jednak to, że występują prawie na wszystkich rodzajach instrumentów, od poszczególnych akcji aż po największe indeksy. Dlatego możliwe jest wyszukanie wielu okazji inwestycyjnych, bez rozmyślania o tych które już przeminęły.

Wojciech Kręcki, StockWatch.pl

>> Sprawdź ofertę wzorcowego portfela Cztery Fazy Rynku prowadzonego przez Wojciecha