X
Edu.StockWatch.pl - https://edu.stockwatch.pl
Lip 31 2017

Analiza techniczna

Sposoby prowadzenia transakcji i ustawiania zleceń obronnych wg Stana Weinsteina

Większość osób, które rozpoczynają swoją przygodę z inwestowaniem na rynkach, skupia się na jak najlepszym zajęciu pozycji. Szukają więc najlepszych sygnałów kupna zapominając jednocześnie o fakcie, że dopiero odpowiednie prowadzenie i zamknięcie pozycji prowadzi do zysków.

Istnieje wiele metod prowadzenia pozycji. Podstawowym czynnikiem dzielącym strategie na dwie grupy jest obecność zlecenia obronnego (stop loss/stop limit) lub jego brak. Opcja bez zlecenia obronnego choć kusząca, jest również bardzo ryzykowan i trudno nazwać ją skonkretyzowaną strategią. Samo zlecenie obronne może mieć różne formy. Do najbardziej popularnych jego odmian należą stop loss, stop limit i stop mentalny.

Stop loss – gdy kurs aktywuje zlecenie następuje sprzedaż zleceniem PKC (po każdej cenie), które ma pierwszeństwo w wykonaniu nad innymi zleceniami. Jest to skuteczna metoda sprzedaży na bardzo płynnych rynkach takich jak forex czy dla niektórych kontraktów terminowych. W przypadku akcji, zlecenie stop loss sprawdzi się również na dla walorów należących do WIG20. Z kolei na niepłynnym walorze mogłoby ono spowodować duże straty ze względu na wykonanie po cenie znacząco oddalonej od miejsca aktywacji.

Stop limit – w odróżnieniu od stop lossa, to zlecenie po aktywacji przez kurs wykona się tylko zgodnie z założonym limitem ceny. Bardzo przydatne zlecenie na średniopłynnych walorach (np. akcje z MWIG40 czy SWIG80 np.). Limit sprzedaży warto ustawić odpowiednio poniżej limitu aktywacji dając sobie szansę na realizację zlecenia, jednak nie pozwalając, by była to cena zbyt oddalona od założeń.

Stop mentalnytakiego stopa nie ma w arkuszu, ale trzeba mieć go „w głowie” lub na kartce i wykonać go w cenach zamknięcia, zleceniem na zamknięcie albo ręcznie na następnych sesjach. Przydaje się na małopłynnych walorach (np. spółki z rynku Newconnect) albo dla większych pozycji, gdzie nie można pozwolić sobie na automatyczne zlecenie, bo mogłoby ono mocno zmienić kurs waloru. Minusem może być poślizg cenowy np. przy próbie dokonania transakcji następnego dnia jak i fakt że trzeba takiego zlecenia jednak samodzielnie pilnować. Sporą zaletą jest fakt iż taki stop jest odporny na próby tzw. „czyszczenia stopów”.

Prowadzenie zlecenia obronnego może przyjmować formę automatycznego traillingu (przesuwania za rosnącym kursem) o określony procent (np 10 czy 20 proc. od kursu waloru), czy też w oparciu o dzienną zmienność (np. wskaźnik ATR). Można również zlecenie obronne przesuwać w wspierając się wykresem i wsparciami technicznymi na nim. Tą ostatnią metodę zaprezentował w swojej książce pt. „Secrets for profiting in bull and bear markets” jej autor Stan Weinstein.

>> Sprawdź ofertę wzorcowego portfela Cztery Fazy Rynku prowadzonego w oparciu o koncepcję Weinsteina

Autor wyróżnia trzy sposoby prowadzenia pozycji:

„Stopy dla inwestorów”

Pierwsza z metod prowadzenia pozycji to sposób dla cierpliwych inwestorów, którzy chcą wykorzystać w całości trend wzrostowy od początku do samego końca. Wejście w pozycję oznacza zielona strzałka – następuje ono po wybiciu z konsolidacji. Po wzroście kursu do punktu A i następnie korekcie wyznaczony jest nowy punkt podniesienia obrony. Pod średnią 30 tygodniową i pod dołkiem korekty jest to punkt B. Zlecenie obronne można podnieść w to miejsce jednak dopiero po ponownym przebiciu przez kurs szczytu A. Kurs po dotarciu do szczytu C znów robi korektę, następnie dopiero gdy wybija ponownie poziom punktu C (zmierzając do E) można podnieść stopa pod średnią i minimum korekty na punkt D. Podobnie dzieje się dla pary szczytów i dołków E i F. Jednak już przy E średnia zaczyna się wypłaszczać co stanowi sygnał ostrzegawczy. Dlatego po ustanowieniu podobnego szczytu na G i korekcie do H widząc płaską średnią obrona jest podniesiona pod punkt H, który jest PONAD średnią. Po sekwencji kolejnych ruchów formuje się do tego formacja głowy i ramion (RGR) i ostatecznie SL na H zostaje wybity. Ostatnim dobrym punktem na sprzedaż dla spóźnialskich byłoby miejsce przecięcia przez kurs średniej (poziom stopa F).

„Stopy dla traderów”

W agresywniejszej metodzie drugiej, którą Weinstein określa sposobem dla traderów, zamiast używać średniej do podnoszenia SL, wykorzystywane są dołki korekt.Wejście w pozycję podobnie jak wcześniej. Po szczycie A i korekcie, gdy ponownie sforsowane zostaje A, stop ląduje pod dołkiem korekty w B NAD średnią. Analogicznie przesunięcie obrony dla C i D. Zwracam uwagę na fakt, iż zygzak w korekcie D nie spowodował wybicia nowego szczytu, więc nie można było przesuwać SL. Różnicę widać w przesunięciu stopa F i potem na H, niższy dołek po szczycie I w konsolidacji powoduje wybicie stopa z punktu H. Metoda ta nie różni się mocno od wcześniejszej, zapewnia jednak mniejsze obsunięcia kapitału i trochę ciaśniejsze SL. Istotnym jest fakt, że wykorzystane do podnoszenia obrony nie mogą być  małe lokalne korekty, powinny mieć one minimum 8-10 proc., aby można było tam ustawić SL.

„Stopy z linią trendu”

Ostatnią i najbardziej agresywną metodą prowadzenia zlecenia obronnego jest wspomaganie się linią trendu. Można tą metodę łączyć z poprzednią, dlatego że linia trendu ma znaczenie dopiero, gdy ma minimum trzy punkty styczne z kursem (lub bliskie styczności). Najlepiej jednak, aby linia trendu miała jeszcze więcej punktów stycznych, im większa ich ilość, tym większe jej znaczenie. Drugą pułapką dla kreślących linie trendu jest ich nachylenie. Im bardziej nachylona linia trendu, tym jej wiarygodność maleje (bo wymaga tym silniejszego trendu). Uważam że linia trendu nie powinna mocno odbiegać od kątów między 30 a 45 stopni. W powyższym przykładzie SL prowadzony był analogicznie jak w metodzie drugiej, jednak po ustanowieniu trzeciego punktu stycznego (punkt 3) wyznaczono linię trendu, wybicie jej przed spadek po szczycie I spowodował zamknięcie pozycji.

Na tym przykładzie trzecia najbardziej agresywna metoda okazała się najskuteczniejsza, jednak w rzeczywistości może być tak, że po wybiciu linii trendu np. bokiem przez konsolidację następuje kolejny wzrost i trend trwa dalej. Dlatego wybór konkrentnej metody prowadzenia pozycji powinien współgrać z resztą stosowanej strategii pod względem horyzontu czasowego, rynku jak i psychiki inwestora. Osobom nastawionym na długoterminowe inwestycje bardziej do gustu powinny przypaść pierwsza lub druga z metod. Dla tych, którzy wolą krótkoterminową spekulację i bardzo aktywny handel metoda trzecia może okazać się skuteczniejsza.

Wojciech Kręcki, StockWatch.pl

>> Sprawdź ofertę wzorcowego portfela Cztery Fazy Rynku prowadzonego przez Wojciecha