X
Edu.StockWatch.pl - https://edu.stockwatch.pl
Cze 28 2016

Edukacja

Wymień mnie na lepszy model – czyli w jakich modelach działają brokerzy forex

Doskonale wiem, że nie będzie to pierwszy artykuł o brokerach forex. Temat może się wydawać już wyczerpany, ale to tylko pozorne wrażenie. Branża forex zmienia się z dnia na dzień, a brokerzy prześcigają się w rozwiązaniach technologicznych, obniżając koszty i tworząc coraz bardziej wymyślne narzędzia, które potencjalnie mają ułatwić nam handel. Z drugiej strony konkurencja stara się zachęcić klientów do swoich usług w inny sposób. Mianowicie oferują nam bezpłatne materiały edukacyjne, rekomendacje, czy wreszcie bonusy jako dodatkowe środki do handlu. 

W takim gąszczu ofert, nietrudno o zawrót głowy i w konsekwencji – zły wybór brokera. Głównym kryterium jakim się kierujemy to oczywiście model w jakim działa broker. Słusznie, to zwykle po tym parametrze, możemy poznać czy mamy do czynienia z firmą nastawioną na jak najszybsze pozbawienie nas środków, czy z szanującą się instytucją. Który więc model wybrać? O tym w dalszej części artykułu.

Zacznijmy od podstaw

Rynek walutowy nie jest rynkiem scentralizowanym. Kupujący i sprzedający walutę nie spotykają się w jednym miejscu –  handel walutami odbywa się równolegle na wielu rynkach. Kurs jaki widzimy na platformach jest odwzorowaniem kursu tworzonego przez duże banki, które wymieniając między sobą waluty. Cena ta stanowi punkt odniesienia dla innych inwestorów uczestniczących w handlu walutami, to jest dla mniejszych banków spoza systemu międzybankowego, inwestorów instytucjonalnych, brokerów, instytucji finansowych oraz klientów detalicznych. Gdzie w tym łańcuchu jest nasze miejsce? To wszystko zależy od modelu egzekucji zleceń, który posiada nasz broker.

Modele egzekucji zleceń

Pierwszym rodzajem jest tzw. Market Maker. Nazwa ta stanowi na rynku swoisty synonim piekła jednak jak naprawdę działa? Przede wszystkim jest to najpopularniejsza forma przetwarzania transakcji. Najprościej mówiąc, broker tworzy dla nas rynek, więc jednocześnie jest drugą stroną transakcji, którą uprzednio dealing desk musi zaakceptować. Nasza strata oznacza zysk brokera. Często ten model uważa się za najgorszy z możliwych. Nie jest to jednak do końca prawda. Oczywiście, istnieje ogromna ilość instytucji która żeruje na naiwnych klientach, natomiast istnieje kilka trików, które pozwalają łatwo rozpoznać takie praktyki (o tym dalej).

Natomiast tak naprawdę, wystarczy że broker MarketMaker opiera się na statystyce i nie musi wtedy ‚przeszkadzać’ inwestorom. Czemu? – proste, bo większość i tak straci.

Market Maker  potrafi jednak mieć swoje zalety:

  • umożliwia realizacji małych transakcji (tzw. mikrolotów) – nieduży depozyt zabezpieczający;
  • stały spread – nieoceniony dla graczy początkujących, nieświadomych kiedy spread się rozszerza
  • ochrona przed ujemnym saldem – klient nie może stracić więcej niż wpłacił!

Drugi model realizacji zleceń to ECN (Electronic Communication Network) i jest to model, który w znacznym uproszczeniu umożliwia klientom brokerów udział w realnym rynku wymiany waluty. Brokerzy typu ECN posiadają jednak pewne wady – ograniczeniem tego modelu jest funkcjonowanie wewnątrz jednego systemu. Systemu danego brokera, co może generować rekwotowania oraz różnice kursowe w stosunku do innych modeli. Spread na ogół niższy niż w przypadku MarketMakerów, w okresie mniejszej płynności – np. Święta Bożego Narodzenia, potrafi się rozjechać do ogromnych wartości. Co ważne, ten model w przeciwieństwie do MarketMakera nie chroni przed ujemnym saldem.

Coraz większą popularność zdobywa w Polsce trzeci model: MTF. Model który jest często porównywany do giełdy, ponieważ posiada podobną strukturę, zbiór zasad członkowskich a także podlega komisji nadzoru rynkowego. MTF podobnie jak ECN pozwala nam na uczestniczenie w realnym rynku forex, natomiast robi to w inny sposób, znacznie bardziej atrakcyjny dla klienta. Jak?

Dostawcy płynności w MTF przesyłają jedynie zlecenia ‘Limit’ do arkuszu zleceń. W praktyce oznacza to że gdy zlecenie klienta dotrze do brokera, będzie one zrealizowane natychmiastowo (po cenie widocznej na platformie). W przypadku ECN zlecenie musi dodatkowo zostać zrealizowane z dostawcami płynności, którzy posiadają możliwość modyfikacji ceny – co można zauważyć poprzez rekwotowania i poślizgi cenowe. Model MTF również nie chroni przed ujemnym saldem.

Jest jeszcze jeden model, który nie bez przyczyny pozwoliłem sobie zostawić na koniec – STP (Straight Trough Processing). W tej sytuacji broker jest drugą stroną transakcji dla jego klientów, natomiast w innej formie niż Market Maker. Po realizacji zlecenia z klientem, natychmiastowo realizuje je także ze swoim dostawcą płynności . W przeciwieństwie do Brokerów ECN gdzie zlecenia przekazywane są do ogromnej ilości dostawców płynności działających na rynku międzybankowym, broker STP ma ograniczoną liczbę dostawców płynności, wybieranych wedle nikomu nieznanych kryteriów. Główną wadą brokera STP jest fakt, że nie jest to nazwa zastrzeżona. Powoduje to, że brokerzy często określający jako STP są w zasadzie Market Makerami w najczystszej postaci.

Który model będzie dla mnie dobry?

Jak zwykle w taki sytuacjach, odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy. Osoba początkująca, z jednej strony nie powinna się bać brokerów MarketMaker, ponieważ na początku kwestia kosztów transakcyjnych nie będzie tak istotna jak protekcja przed ujemnym saldem. Raczkujący trader dla wyeliminowania ryzyka powinien przed wpłatą upewnić się jaką politykę działania przyjął wspomniany Market Maker. Włączmy czerwoną lampkę ostrzegawczą jeśli:

– pracownik brokera który nie jest doradcą inwestycyjnym przedstawia nam swoje rekomendacje,

– broker oferuje wysokie bonusy od wpłaty,

– broker wprowadza ograniczenia co do modyfikacji zleceń (np. brak możliwości zamknięcia pozycji w odległości 10 pips od ceny).

Natomiast wybór w przypadku osób zaawansowanych wydaje się oczywisty – im dalej od marketmakera, a i bliżej MTF tym lepiej. W zależności od preferencji tradera (które przedstawię dokładnie już wkrótce) ‘szale zwycięstwa’ mogą przechylić takie czynniki jak:

-regulacje prawne,

-styl handlowania,

-wachlarz instrumentów,

-koszty transakcyjne,

-narzędzia do EA.

Jeśli chcesz abym pomógł Ci dobrać brokera pod Twoją osobę, napisz na l.skiba@consiliuminvest.pl

Autor: Łuksz Skiba, Consilium Invest

consiliuminvestLogo